Brytyjski ustawodawca upomina się o prawa człowieka

Największe firmy Wielkiej Brytanii 31 marca zamykają rok obrotowy i w najbliższym czasie będą musiały przygotować raporty związane z przestrzeganiem praw człowieka w całym łańcuchu dostaw.
Wszystko za sprawą podpisanej przez królową Elżbietę w marcu ub. roku ustawy o współczesnym niewolnictwie: Modern Slavery Act 2015 (MSA), która nakłada na duże przedsiębiorstwa obowiązek sprawozdawczości dotyczącej poszanowania praw człowieka w kontekście biznesowym.

Demon przeszłości: katastrofa budowlana w Rana Plaza

W kwietniu miną 3 lata od tragicznego zawalenia się fabryki w kompleksie handlowym w stolicy Bangladeszu. Większość spośród ponad 1100 ofiar śmiertelnych stanowiły pracujące w zakładach odzieżowych szwaczki. Tragedia, będąca efektem szeregu zaniedbań i nadużyć, stała się przyczynkiem do pogłębionej dyskusji na temat odpowiedzialności krajów rozwiniętych i konieczności wprowadzenia surowych zasad kontroli łańcucha dostaw. Bezpośrednim następstwem katastrofy stało się też opracowanie i podpisanie przez ponad 200 koncernów porozumienia ACCORD, mającego na celu poprawę bezpieczeństwa w fabrykach w Bangladeszu.

Brytyjskie remedium legislacyjne

Problem niewolniczej pracy lub niegodziwego wynagrodzenia poddostawców nie dotyczy tylko Bangladeszu. Istnieje więc potrzeba podjęcia globalnych środków zaradczych.

Ustawa o współczesnym niewolnictwie przyjęta przez brytyjski parlament to pierwszy tego typu akt prawny w Europie i można się spodziewać, że dbałość o przestrzeganie praw człowieka także na poziomie poddostawców stanie się wkrótce oczkiem w głowie większości krajów rozwiniętych.

Obowiązek gry fair od A do Z

MSA nakłada na duże, działające w Zjednoczonym Królestwie firmy obowiązek sporządzenia raportu pod nazwą Oświadczenia o niewolnictwie i handlu ludźmi (A slavery and human trafficking statement). Firma składająca oświadczenie, powinna wskazać kroki, jakie podjęła w minionym roku obrotowym w celu upewnienia się, że współczesne niewolnictwo ani handel ludźmi nie ma miejsca na żadnym etapie łańcucha dostaw. Oznacza to w praktyce konieczność nie tylko zweryfikowania własnych procesów biznesowych, ale też kontrolę procesów u poddostawców.

Ustawodawca nie nakłada konkretnego obowiązku co do formy raportu a jedynie sugeruje, jakie treści mogłyby się w raporcie znaleźć. Oświadczenie może zawierać:

  • Opis struktury organizacyjnej firmy, jej łańcuchy dostaw;
  • Politykę firmy wobec problemu współczesnego niewolnictwa i handlu ludźmi;
  • Procesy due dilligence jakie firma przeprowadziła w celu identyfikacji ewentualnych problemów łamania praw człowieka w obrębie jej działalności;•Elementy łańcucha dostaw, na których istnieje szczególnie wysokie ryzyko wystąpienia zjawiska współczesnego niewolnictwa oraz kroki, jakie podjęła firma, by to ryzyko kontrolować;
  • Informację o możliwości odbycia udziału w szkoleniach i seminariach nt. współczesnego niewolnictwa przez pracowników firmy

Najwięksi przyglądają się procesowi produkcji w ramach swojej działalności i równolegle badają, jakie warunki panują na pozostałych etapach produkcji, będących pod kontrolą poddostawców. Choć ustawa MSA bezpośrednio dotyczy tylko największych spółek, w praktyce dotknie wielu średnich i małych firm na całym świecie. Te, chcąc zyskać cennego brytyjskiego kontrahenta, będą musiały już na etapie przetargu przekonać o swojej wyższości nad konkurencją, także pod względem poszanowania praw człowieka w swoim łańcuchu dostaw.

Kogo obowiązuje Modern Slavery Act

Złożenie raportu o niewolnictwie i handlu ludźmi obowiązuje podmioty, które:

  • wytwarzają dobra lub usługi,
  • prowadzą działalność gospodarczą lub część działalności w Zjednoczonym Królestwie,
  • są spółkami osobowymi lub kapitałowymi (spółka akcyjna, spółka z o.o., spółka cywilna, jawna, partnerska, komandytowa, komandytowo-akcyjna),
  • osiągnęły roczny obrót w wysokości minimum 36 milionów funtów.

Do kiedy należy złożyć raport?

Ustawodawca nie określił konkretnej ostatecznej daty na złożenie raportu. W paragrafie 43 ust.2 jest mowa o obowiązku wypełnienia nałożonych przez ustawę obowiązków w terminie „możliwie jak najszybszym”. Wkrótce okaże się, jak firmy zinterpretują ten zapis i czy możliwie jak najszybszy termin potraktują jako miesiąc, kwartał czy jeszcze później. Dziwi brak precyzyjnie określonego terminu.

Warto zaznaczyć, że nie istnieje możliwość nie podjęcia działania. W paragrafie 54 punkt (4) jasno zaznaczono, że spółka ma obowiązek:

  • złożenia oświadczenia o podjętych krokach w celu zidentyfikowania i zwalczania problemu niewolnictwa i handlu ludźmi w swoim łańcuchu dostaw albo:
  • złożenia oświadczenia, że nie podjęto żadnych kroków.

Świadomy wybór postawy pasywnej będzie traktowany przez ustawodawcę jako niezastosowanie się do jego nakazu i może pociągnąć za sobą nie tylko wizerunkowe konsekwencje.

Polscy przedsiębiorcy w gotowości

Czy polskie firmy również powinny zwrócić uwagę na ustawę MSA? Nowe prawo w Zjednoczonym Królestwie dotknie przede wszystkim firmy będące poddostawcami brytyjskich gigantów. Polskie przedsiębiorstwo wykonujące zlecenie dla firmy objętej obowiązkiem raportowania, będzie musiało udowodnić, że na żadnym z jego procesów produkcyjnych nie łamie się praw człowieka w rozumieniu ustawy.

Każda polska firma prowadząca działalność w Wielkiej Brytanii, jeśli jej obrót na wyspach przekroczy wysokość 36 milionów funtów, również będzie podlegała nowym regulacjom w związku z wejściem w życie nowej ustawy. Wówczas spółka będzie zobowiązana przygotować i opublikować raport z informacją, jakie kroki podjęła w celu identyfikacji i wyeliminowania ryzyk związanych z możliwością wystąpienia zjawiska współczesnego niewolnictwa w jej łańcuchu dostaw.

UE również skontroluje łańcuch dostaw

Bruksela opracowała w ostatnim czasie Dyrektywę 2014/95/UE dotyczącą raportowania pozafinansowego, która nakłada na duże firmy obowiązek raportowania o działaniach podjętych w celu respektowania praw człowieka w swoim łańcuchu dostaw. Ustawodawca nakłada obowiązek tylko na firmy zatrudniające powyżej 500 pracowników oraz osiągające sumę bilansową powyżej 20 milionów Euro lub przychody netto powyżej 40 milionów Euro rocznie. Jednakże postanowienia dyrektywy dotkną także poddostawców, którzy – jako jedno z ogniw łańcucha dostaw – będą dopytywani o działania na rzecz poszanowania praw człowieka. Przepisy dyrektywy wejdą w życie 1 stycznia 2017 roku.

Dyrektywa nakreśla tylko pewien zarys postępowania i nie zawiera szczegółowych wytycznych dotyczących metodologii raportowania, pozostawiając firmom dowolność wyboru sposobu przedstawiania w sprawozdaniu informacji niefinansowych. Pomocne mogą się okazać Ramy sprawozdawczości zgodnej z Wytycznymi ONZ przygotowane przez firmy Mazars i Shift. Ramy przekładają na zrozumiały dla każdego język kwestie związane z odpowiedzialnością przedsiębiorstw za przestrzeganie praw człowieka. Opracowanie można znaleźć tutaj.

Dobra zmiana w skali globalnej

Modern Slavery Act jest przełomowym aktem legislacyjnym w kwestii przestrzegania praw człowieka w ujęciu globalnym. W ustawie występują co prawda uproszczenia, ale ogólnie rzecz biorąc należy docenić jej współtwórców za jasne określenie pewnych ram.

Od tego roku każda firma objęta obowiązkiem ustawowym będzie musiała pochylić się nad problemem praw człowieka. Wszyscy interesariusze będą mieli wgląd do raportu zawierającego kroki podjęte przez firmę w celu wyeliminowania niewolnictwa czy handlu ludźmi w łańcuchu dostaw. Spółki, które potraktują po macoszemu to zagadnienie lub złożą pusty raport w dłuższej perspektywie ucierpią nie tylko wizerunkowo, ale i finansowo.

Głównym atutem ustawy jest jej eksterytorialny zasięg. Brytyjscy przedsiębiorcy nie mogą skupiać swojej troski tylko na lokalnych poddostawcach, ale musza też dociekać w jakich okolicznościach tworzy się wartość dodaną w ich całym łańcuchu dostaw. Analiza treści tegorocznych raportów pozwoli zdeterminować dalsze kroki zarówno ustawodawcy jak i wielkich korporacji. Richard Karmel, globalny lider Mazars w dziedzinie praw człowieka i biznesu przewiduje, że ustawa powinna przynieść zauważalne i oczekiwane skutki w perspektywie trzech do pięciu lat.

Autorzy: Agnieszka Żmudzka, Dział Audytu i David James, dyrektor Działu Business Development

Artykuł opublikowany na portalu bpcc.org.pl

Share